fbpx

Recenzje

Autor: Andrzej B. Pierzchała

Tytułowa fraza, dość jednoznacznie określająca wiek XXI, mogłaby z powodzeniem być ilustracją tezy, którą implikuje. I nie chodzi wyłącznie o kategoryczność tego orzeczenia, po upływie ledwie 12 lat owego wieku, ale zarówno o jego stopień ogólności czy też efekciarską zgoła hasłowość.

Wszystkim tym i im podobnym zjawiskom w sferze języka towarzyszą bowiem jak najbardziej realne fakty, z których nowe, wymagając nazwania (circulus vitiosus?), przyczyniają się do coraz większego chaosu głównie w głowach nieświadomych niczego owych nie tylko językowych manipulacji adresatów. Toteż i tu co czas jakiś warto zrobić swoisty rachunek sumienia, pilnie bacząc, aby samemu owego chaosu nie pogłębiać. Tym bardziej że w funkcjonalnej definicji pojęcia „manipulacja” kluczowa jest przecież owego działania… niezauważalność. Zatem nawet wyposażeni w zdolności analityczne czy też wiedzę filozoficzną (o erystyce i sofistyce!), a nade wszystko w postanowienie o samodzielności zarówno myślenia, decydowania, jak i działania możemy w tej materii skorzystać z pouczającej lektury. Marcin Niewalda (autor) zebrał, uporządkował, zdiagnozował i demaskująco wskazał różne rodzaje manipulacji w swojej książce zatytułowanej jednoznacznie „Metody manipulacji XXI wieku” (Wyd. FRONDA, Warszawa 2013). Co ciekawe, lektura tego liczącego ledwie 142 strony „przewodnika” wzbudza dość mieszane uczucia.

Czytelnik ma bowiem nieodparte wrażenie, że… opisane zjawiska są mu znane i oswojone, dopiero jednak ich połączenie, dogłębna analiza i suma powodują uczucie niepewności i zagrożenia. Na ostatniej stronie okładki tej pouczającej pozycji czytamy: „Co robi z wizerunkiem człowieka zwykła fotografia? Jak pożytkowane są informacje zbierane o Tobie na portalach społecznościowych? Dlaczego w hipermarkecie przy kasie są słodycze? I czy można nadużyć logiki? Ten naszpikowany dziesiątkami przykładów przewodnik klarownie objaśnia metody manipulacji najczęściej stosowane przez polityków, dziennikarzy i speców od reklamy. Autor omawia m.in. 26 metod zwodzenia przeciwnika w debatach publicznych, demaskuje popularne w naszym kraju sposoby na «zacofaną Polskę», «na kibola» czy «na Wikipedię». Dodatkowo odsłania kulisy technik sprzedaży stosowanych w dużych sieciach handlowych, a każdy rozdział zamyka zestawem wskazówek służących lepszej obronie przed coraz bardziej powszechną manipulacją”. Nic dodać, nic ująć. Warto więc po tę lekturę sięgnąć, choćby w imię nieśmiertelnej Arystotelesowskiej „roztropnej troski”.

Źródło: „Aspekty” – dodatek do Tygodnika Katolickiego „Niedziela”

Zostań członkiem Klubu Wydawnictwa Fronda:

Wyrażam zgodę na przetwarzanie mojego adresu e-mail zgodnie z regulaminem.

email marketing powered by FreshMail