fbpx

Recenzje

Niedawno bardzo zainteresowała mnie pozycja „Zawód: dziennikarz śledczy” Cezarego Gmyza. Najpierw zapoznałam się z jej opisem zamieszczonym na tyle książki i po prostu musiałam ją zdobyć do przeczytania. Dlaczego?
Na początku zaciekawił mnie tytuł i tematyka dziennikarstwa, a gdy wczytałam się w okładkę okazało się, że mam w ręku pozycję z wieloma porywającymi tematami, w których przedstawiono kulisy dochodzeń dziennikarskich autora. A co najważniejsze znajdziemy tu sprawy, którymi żyła cała Polska.

Dowiemy się m.in. o kulisach spraw związanych z Aleksandrem Kwaśniewskim, czy tak naprawdę na wraku Tupolewa był obecny trotyl i o wielu innych wydarzeniach, którymi żyła nie tylko Polska III RP.

Dużą zaletą tej książki jest styl pisarski autora, jego teksty są bardzo wciągające dzięki czemu czyta się ją jak dobry kryminał. A co najważniejsze forma „Zawód: dziennikarz śledczy” to nie zwyczajna proza tylko wywiad, którego Gmyz udziela Pitrowi Gociekowi i to jest dodatkowy atut tej publikacji. A pytania nie są szablonowe tylko bardzo trafne, drożące sedno sprawy i wyciągające szczegółowe odpowiedzi na nie łatwe tematy, często kontrowersyjne i nie mile widziane w współczesnym świecie, a w szczególności w polityce. Pisząc w taki sposób autor powoduje, że czytelnik się wciąga w historię. Gmyz nie nudzi. Używa mocnego i dosadnego języka. Można się z jego tezami nie zgadzać, ale to w jaki sposób, i jakim językiem przekazuje informację powoduje, że po prostu nie można oderwać się od kolejnych stron.

Czytając tą publikację widzimy, że autor patrzy bardzo realistycznie na omawiane sprawy i trzyma się potwierdzonych przez siebie faktów. Jest to rzetelny obraz przekazany przez człowieka, któremu zależy na prawdzie i fachowości w tym co robi, a to cechy prawdziwego dziennikarza śledczego.

Co mnie strasznie ucieszyło i zainteresowało to opis warsztatu dziennikarskiego, bardzo szczegółowy. Jest to coś co mnie interesuje, więc jeszcze mocniej zaangażowałam się w czytanie, jest też dużo informacji o świecie polskich mediów.

Autor przedstawia czytelnikom niektóre tajniki swojego warsztatu np. mówi o źródłach informacji, ale też o tym z jakich technik komputerowych korzysta podczas swojej pracy, o prowokacjach i motywacjach informatorów, o podsłuchach, bilingach i inwigilacji dziennikarzy przez służby specjalne. Są to sprawy znane profesjonalnym dziennikarzom, ale nowe i zaskakujące dla laików.

Rzeczą trudną w tej pozycji jest ilość wątków, informacji i nazwisk. Podczas czytania trzeba się bardzo skupić, by niczego nie pominąć, inaczej będzie trzeba wracać do wcześniejszych tematów by zrozumieć całość. Dla kogoś kto jest na bieżąco w sprawach i życiu politycznym, nie będzie to jednak problemem, a stanie się atutem, bo z całą pewnością będzie można dzięki tej publikacji uzupełnić swoją wiedzę.

W książce pojawia się parę słów o autorze, ale dla mnie jest ich trochę za mało, bo są to informacje o latach studiów Gmyza, o tym jaki teatr lubił i dlaczego studiował wiedzę o teatrze, nie ma już wiadomości o jego zainteresowaniach i fascynacjach sztukami teraz.

Tą publikację polecam wszystkim zainteresowanym współczesną historią afer polskich i światowych. Jednak odradzam tym których interesuje tylko warsztat dziennikarski autora, bo owszem jest o nim dużo w książce, jednak tematyka „afer” jest tu bardziej na pierwszym planie.

Źródło: ZACZYTAJ SIĘ

Zostań członkiem Klubu Wydawnictwa Fronda:

Wyrażam zgodę na przetwarzanie mojego adresu e-mail zgodnie z regulaminem.

email marketing powered by FreshMail