fbpx

Recenzje

Potrzebujemy religii, która ma rację tam, gdzie my się mylimy Twitter Facebook Pinterest Email


Obrona Wiary – G. K. Chestertona

W lipcu w księgarniach ukazała się najnowsza książka poczytnego angielskiego pisarza i publicysty Gilberta Keitha Chestertona. Kolejna po „Obronie świata” i „Obronie człowieka” publikacja, to zbiór eseistyki, który swoją tematyką dotyka wielu płaszczyzn życia religijnego, społecznego i politycznego.

Wczytując się dogłębnie w biografię Chestertona, można dostrzec fakt, iż dopiero w wieku 48 lat pisarz porzuca anglikanizm na rzecz wiary katolickiej. Wtedy też powstają eseje zamieszczone w „Obronie wiary”. Czytając je zaskakuje jedno – jak wiele Chesterton wie o Bogu, jak wiele rozumie i jak wiele potrafi wytłumaczyć. Dzięki swojemu świeżemu spojrzeniu na wiarę, błyskotliwości i intelektowi, autor odkrywa Kościół oraz to, co jest w nim ciekawe, a zarazem ważne, a co nam często umyka.


Autor odnajduje również analogię pomiędzy dziedzinami pozornie nie związanymi z wiarą, takimi jak nauka, polityka czy sztuka. Twierdzi wręcz, że brak ingerencji wiary w funkcjonowanie świata jest powodem chaosu, który „stworzyli ludzie, przekonani że religia obowiązuje tylko w niedzielę, a wiara jest czymś zamkniętym i oprawionym w okładkach Biblii”. Pisarz kreuje nowe oblicze katolika. Nie jest to już zwykły, szary obywatel, któremu radość życia odbiera cotygodniowe dreptanie ze spuszczoną głową, do Świątyni. Chesterton to wyznawca prawdziwej i żywiej wiary, o której potrafi mówić wiele, również z potrzebnym do tego humorem.

„Obrona wiary” to nie tylko apologia katolicyzmu, ale również negacja tego, co może mu zagrażać. A już od dawna, jednym z najważniejszych zagrożeń jest ateizm. Na ateistach, pisarz nie pozostawia suchej nitki. Robi to jednak w sposób wyrafinowany, nie używając mocnych słów, a jedynie stosując dające do myślenia przenośnie, jakoby ateizm stał się „opium dla ludu”.
Wbrew tytułowi, „Obrona wiary” nie jest tylko i wyłącznie książką o tematyce typowo religijnej. Chesterton czerpie inspiracje ze świata polityki, nauki oraz najnowszych doniesień medialnych. Wszystko to poddaje dogłębnej analizie i wysnuwa nowe, zaskakujące wnioski. Wiele mówi na temat ówczesnych (ale i dzisiejszych) ustrojów politycznych. Krytykuje socjalizm, ale i na demokrację patrzy obiektywnym okiem, dostrzegając w niej bezsens oddawania władzy w ręce ludu, który najwyraźniej nie ma na to ochoty.

Kolejnym elementem popisowym Chestertona są jego słynne polemiki, których nie zabrakło również w tej książce. Thomas Henry Huxley czy Herbert George Wells to tylko nieliczni uczeni, którzy przewijają się przez eseje zgromadzone w publikacji. Początkowo racjonalne tezy, pisarz potrafi obalić jednym, zazwyczaj humorystycznym przykładem, który rzuca na sprawę zupełnie nowe światło (w tym miejscu szczególnie polecam tekst „Ludzie z Cro Magnot”).

Warto sięgnąć po „Obronę wiary”, aby odkryć, chociażby nie po raz pierwszy, potęgę intelektualną Chestertona. Lekkie pióro i ciepły humor sprawiają że od książki nie można się wprost oderwać. Publikacje stworzone prawie 100 lat temu, wciąż maja charakter ponadczasowy, niewątpliwie dzięki temu, że autor nigdy nie starał się być „typowym dzieckiem swoich czasów”, co uważał za poniżającą niewolę. Gwarantuję, że każdy czytelnik znajdzie tam coś dla siebie.

Zostań członkiem Klubu Wydawnictwa Fronda:

Wyrażam zgodę na przetwarzanie mojego adresu e-mail zgodnie z regulaminem.

email marketing powered by FreshMail