fbpx

Recenzje

„Katolicki pomocnik towarzyski” Sławomira Zatwardnickiego to książka, która ujmuje już okładką i nowoczesnym projektem graficznym, a na długo (choć czyta się ją niemal jednym tchem) przykuwa uwagę treścią. Czym jest ta pozycja?

Z jednej strony – jak sugeruje podtytuł – „Pomocnik” jest praktycznym wsparciem dla tych osób wierzących, które nie miały dotąd gotowej odpowiedzi na pytania i tezy, jakie padają z ust ateistów czy agnostyków, usiłujących na gruncie racjonalnym podważać prawdy wiary katolickiej.

Wśród tych kwestii – podzielonych na trzy kategorie: Bóg, Kościół i religia – znaleźć możemy takie jak „dowody na istnienie Boga”, „schizofrenia wierzących: trzy osoby – jeden Bóg”, „to Bóg stworzył diabła”, „Chrystus – tak, Kościół – nie” czy „wierzący – niepraktykujący”. Autor podejmuje też takie tematy jak stosunek Kościoła do budzących kontrowersje zagadnień antykoncepcji, in vitro czy homoseksualizmu, ponadto – kwestie (nie)obecności wiary w życiu publicznym, „błędów” i nienaukowego charakteru Biblii, wreszcie – wzajemnych relacji wiary i nauki, w tym zagadnień dogmatu i trudnego dziedzictwa inkwizycji.

Wszystkich zagadnień jest aż 50; 51. tworzy interesujący aneks pod przewrotnym tytułem „Jak zostać ateistą”, w którym Zatwardnicki zarazem charakteryzuje zjawisko ateizmu z jego kilkoma rodzajami, jak i obnaża miałkość rozumowego przekonania, czy właściwie… wiary w to, że Bóg nie istnieje.

Pomoc w odpowiadaniu na nie zawsze łatwe pytania to tylko jeden z walorów książki. Przygotowujący się do tytułowych pojedynków człowiek wierzący porządkuje przecież własną wiedzę na temat Boga, Kościoła i wyznawanej przez siebie religii. Co my sami myślimy (albo powinniśmy myśleć) o inkwizycji? Jak postrzegamy Trójcę Świętą? Jaki jest nasz stosunek do osób homoseksualnych? Pozycja Zatwardnickiego pomaga uporządkować swą wiedzę i swoje sądy; chętnym podsuwa zresztą po kilka tytułów książek rozwijających każdy z podejmowanych tematów.

Warto też zwrócić uwagę na przeniesione ze stron www tagi oraz już bardziej tradycyjne oznaczenia na marginesie, ułatwiające poruszanie się po „Pomocniku”, odszukiwanie konkretnych treści czy też powracanie w wybrane miejsce. Żywy styl autora w połączeniu z przejrzystym układem książki czyni lekturę tej książki naprawdę przyjemną.

A czy „Katolicki pomocnik towarzyski” mógłby zainteresować także niewierzącego? Pewnie tak – o ile byłby to człowiek zainteresowany krytycznym komentarzem do własnych przekonań nt. Boga, Kościoła i religii, może nie w każdym przypadku opartych na rzetelnej wiedzy.

Źródło: polskatimes.pl

Zostań członkiem Klubu Wydawnictwa Fronda:

Wyrażam zgodę na przetwarzanie mojego adresu e-mail zgodnie z regulaminem.

email marketing powered by FreshMail