fbpx

Recenzje

Autor: Maria Tarczyńska

„Nastawaj w porę i nie w porę…” – zgodnie z tym zaleceniem postępuje pisarz, który wydaje kolejną książkę dotyczącą tematu swego życia, rzezi na Wołyniu. Nowele Stanisława Srokowskiego zatytułowane Strach ukazały się właśnie teraz, kiedy pojawiają się nadzieje, że heroiczne postawy niektórych Ukraińców powstrzymają choć na chwilę walec globalizacji, wynarodowienia i glajchszal- tującej mocy supermocarstw. Współczując pomor- dowanym, torturowanym, więzionym, zaginionym i ich bliskim, trudno jednak zapomnieć o wątpliwych moralnie stronach życia publicznego.

Od dawna wiadomo, że wśród aktywistów zawsze i wszędzie mogą się pojawiać osoby nieszczere, grające sprzeczne role, a zarazem na ludzi dobrej woli, angażujących się spontanicznie, może być wywierana presja ponad ich siły. Słowem – nie wiadomo, kto jest kim w teatrze polityki. O zaufanie jest coraz trudniej.

Komentatorzy bieżących zdarzeń i modni filozofowie również zniechęcają do prostodusznej identyfikacji z jedną ze stron konfliktów. Pośrednio przyczyniają się w ten sposób do upowszechniania postaw koniunkturalizmu, cynizmu lub zobojętnienia.

A przecież nawet gorąco sprzyjając pragnieniu wolności w danym kraju, nie można zapomnieć o przeszłości. Wolność, czyli organizowanie się oddolnie, według tradycyjnych obyczajów, a nie według narzucanych z góry norm lub ideologii, wymaga poszanowania klasycznie rozumianej prawdy.

Męki pomordowanych nie sposób unieważnić. Była, więc jest faktem. Wierność swoim grobom świadczy o wartości ludzi i narodów. Kto wypiera się pamięci męczenników, nie zasługuje na poważne traktowanie. Kto chce mieć przez cały rok karnawał, tańczyć w maseczce i do muzyki, jaką mu zagrają, niech ma, co sobie wybrał, jego sprawa.

Najnowsza książka Stanisława Srokowskiego nie nadaje się na czas karnawałowych zabaw. Autor stawia w niej fundamentalne pytania o możliwość przebaczenia (Wyznanie rezuna), o cenę solidarności ludzkiej (Chłopcy nie róbcie nam wstydu) i o granice człowieczeństwa – od świętości do barbarzyństwa.

„Ocalałeś po to, aby dać świadectwo” – moje pokolenie zapamiętywało te słowa poety, którym byliśmy tak wierni, jak swojemu przeżyciu pokoleniowemu, powstaniu „Solidarności”. Prozaik unika narracyjnych komplikacji. W oszczędnych słowach relacjonuje, co opowiedzieli świadkowie rzezi. Stanisław Srokowski rzekł kiedyś podczas spotkania autorskiego: „Literatura jest po to, aby poruszać sumienia”. Nowele z tomu Strach poruszają. Kto woli uciekać od prawdy o sobie – od głosu własnego sumienia, ten irytuje się patosem. Grecki pathos – to cierpienie. Irytacją nie da się unicestwić elementarnych doświadczeń egzystencjalnych.

Psychika polskiego dziecka, które w wyobraźni zamienia się w zwierzęta, byleby uciec od nieludzkiego świata, naszkicowana została w sposób, który przypomina fantasmagorie ze Sklepów cynamonowych. Wszelkie skojarzenia literackie nabierają jednak waloru zaprzeczenia.

Domniemane aluzje lub kryptocytaty (uniwersyteccy krytycy powiedzieliby: przejawy intertekstualności) tracą na znaczeniu wobec zdziczenia bestii ludzkiej, wytworu destrukcyjnej ideologii, manipulacji, przymusu działania w rozszalałej gromadzie. Powtarza się znamienny wątek odwracania znaczeń. Oprawcy parokrotnie nazywają lekcją „odwagi” znęcanie się młodej osoby nad obezwładnioną ofiarą.

Narracja prowadzona jest z punktu widzenia świadków. Książka wydaje się antydekameronem. W przeciwieństwie do wytwornego towarzystwa, zabawiającego się opowieściami, narratorzy Strachu siadają przy stole u prostych gospodarzy. Nie bawią się, lecz ostrzegają.

Opowiadają ocaleni. Ramą ich relacji są obserwacje takiego dziecka, jakim wówczas był sam autor. Trwale naznaczone zostanie ono traumatycznymi przeżyciami. W toku dzisiejszej indoktrynacji zaleca się, by eliminować przykre wspomnienia. Czy ktoś, kto wymazałby swoją przeszłość ze świadomości, pozostałby sobą? I czy jest etyczne unicestwić pamięć ofiar przemocy?

Dwanaście nowel, jak dwunastu apostołów, zmierza do złożenia świadectwa prawdzie i przezwyciężenia grozy. Pochówek Polski jest ilustracją resentymentu wobec Polaków, ofiar czarnej propagandy, przygotowującej grunt pod ludobójstwo. Ginęli w końcu także Żydzi, Cyganie i Ukraińcy, którzy przedkładali ogólnoludzką solidarność, chrześcijańską postawę – miłość bliźniego nad nacjonalistyczny amok.

Szczegóły zbrodni pokazują: Lekcja anatomii, Obiad w Kutach, Księża, Stasio, Przerwane wesele. Symboliczna, bo konotująca tak różne jakości, jak zmysłowość i męczeństwo, triumf i mord, czerwona sukienka, tytułowy motyw jednej z nowel, ogniskuje najwięcej treści: psychologię zbrodni (sylwetka ojca), szansę ocalenia wartości humanistycznych (postawa córki), problem racjonalizacji zbrodni jako przejawu antagonizmów społecznych. W ten sposób Czerwona sukienka staje się modelową nowelą, perfekcyjną artystycznie, ponieważ klasyczną. Rozszarpany poeta – to tekst o szerszym zakroju historycznym. Podejmuje kwestię mentalnych i politycznych uwarunkowań niemożności zjednoczenia sił mniejszych narodów przeciw okupantom. Sięga też do rachunku strat kultury polskiej, której najwartościowsi twórcy przedwcześnie giną. Opowiadanie dalekie jest od jednoznaczności. Poeta-dowódca niekoniecznie był marzycielem, który nie przewidział podstępu przeciwnika. Raczej odwrotnie: przeczuwając pułapkę wolał sam zginąć, niż narazić na tortury całą delegację Państwa Podziemnego.

„Tylko tak […] możemy ocalić świat od zagłady […] Tylko tak… poprzez… opowiadanie…” (s. 93) „Ludzie muszą wiedzieć, bo inaczej świat zginie” (s. 95) – mówi Elza, której tajemnicę śmierci wyjawi głównemu narratorowi tytułowa postać ostatniej noweli. Elza ma szczególnie ważne miejsce w kompozycji książki, bo relacjonuje okrucieństwa, jest posłańcem (angelosem? aniołem?) prawdy, a kiedy sama ginie, spojrzenie jej oczu budzi sumienia. Spotkanie siostrzeńca tej ofiary z jej mordercą jest rozwiązaniem akcji całego cyklu narracyjnego. Istotne są w nim daty. Liczy się proces rekonstruowania zdarzeń. Bez ustalenia prawdy, bez opowiedzenia jej i bez wielkoduszności po każdej stronie pojednanie byłoby fałszywe. W każdym znaczeniu tego słowa.

Czytając nowele Stanisława Srokowskiego, autora bardzo zasłużonego dla wolności słowa w latach osiemdziesiątych i obecnie, poznaje się literaturę na czas próby. Literaturę jutra.

Źródło: WNAS.PL

Strach
Twitter Facebook Pinterest Email

Już od: 1900 Cena detal.: 34,00

Kup teraz »

Zostań członkiem Klubu Wydawnictwa Fronda:

Wyrażam zgodę na przetwarzanie mojego adresu e-mail zgodnie z regulaminem.

email marketing powered by FreshMail