fbpx

Recenzje

Autor: Mariusz Nowik

W mundurze generała Wehrmachtu i z podrobionymi dokumentami przemierzał Europę od Warszawy po Paryż. Niemcy nigdy go nie schwytali. Wpadł dopiero po wojnie, w ręce UB. Nie nazywał się co prawda Hans Kloss, a Kazimierz Leski, jednak jego życie prawdopodobnie zainspirowało twórców serialu „Stawka większa niż życie”.

Przygody polskiego komunistycznego żołnierza wywiadu w mundurze niemieckiego oficera, przez kilkanaście odcinków wodzącego hitlerowców za ich nosy to dziś serial kultowy. W czasach PRL robiący furorę nie tylko w Polsce, ale również w ZSRR, gdzie udało mu się pokonać nawet „Siedemnaście mgnień wiosny”. Rosjanie od perypetii własnego bohatera, fałszywego oficera SS nazwiskiem Stirlitz, woleli śledzić losy naszego agenta J-23. Scenariusz serialu napisali Andrzej Szypulski i Zbigniew Safjan. Konstruując fikcyjną postać Hansa Klossa, korzystali z życiorysów prawdziwych szpiegów. Maciej Replewicz w książce „Stawka większa niż kłamstwo” idzie tym tropem i wskazuje, gdzie rzeczywistość bierze górę nad fikcją.

Do miana pierwowzorów „Janka” pretendowało kilku kandydatów. Wśród nich warto zwrócić uwagę na Nikołaja Kuzniecowa, sowieckiego szpiega działającego na Ukrainie jako Paul Siebert, prawdziwy porucznik Wehrmachtu znajdujący się w rosyjskiej niewoli. Kuzniecow przeprowadził kilka udanych ataków na wysoko postawionych niemieckich urzędników, jego grupa zorganizowała również zamachy bombowe we Lwowie – na wojskowe kasyno oraz dworzec kolejowy.

>>Przeczytaj całą recenzję<<

Zostań członkiem Klubu Wydawnictwa Fronda:

Wyrażam zgodę na przetwarzanie mojego adresu e-mail zgodnie z regulaminem.

email marketing powered by FreshMail