Recenzje

Michał Oleszczyk i Stefan Sękowski o BOIDUDZIE Twitter Facebook Pinterest Email

„Jednocześnie konfesyjna i deklaratywna, świetnie napisana pierwsza powieść, z którą nie trzeba się zgodzić, aby móc ją docenić. Przenikliwy, fragmentaryczny (chwilami ciut za bardzo) opis aksjologicznego ssania, jakie wytworzyło w moim pokoleniu dorastanie w Polsce skłamanej przez Michnika, a następnie nie odkłamanej przez Kaczyńskich i w efekcie rozdartej na dwoje (…)” – Michał Oleszczyk

„Chyba żadna książka autora młodszego pokolenia nie doczekała się w ostatnim czasie tylu recenzji, co „Boiduda” Jakuba Lubelskiego. Krakowskiego autora recenzowały już: internetowa „Teologia Polityczna”, „Rzeczpospolita”, „Gość Niedzielny” i szczególnie chętnie – Rebelya.pl. Nie można powiedzieć, by wszystkie recenzje były entuzjastyczne, choć zarazem żadna nie była druzgocąca. To może dobrze świadczyć o książce. Ale nie musi (…)” – Stefan Sękowski

„Jednocześnie konfesyjna i deklaratywna, świetnie napisana pierwsza powieść, z którą nie trzeba się zgodzić, aby móc ją docenić. Przenikliwy, fragmentaryczny (chwilami ciut za bardzo) opis aksjologicznego ssania, jakie wytworzyło w moim pokoleniu dorastanie w Polsce skłamanej przez Michnika, a następnie nie odkłamanej przez Kaczyńskich i w efekcie rozdartej na dwoje. (Tymi spośród nas, którzy przywarli do „Krytyki Politycznej”, powodował ten sam głód, który opisuje Lubelski jako możliwy do zaspokojenia jedynie przez wiarę katolicką.) Jest to książka równie pryncypialna, jak jej bohater (i autor…?); mitologizująca męskość i nie tykająca kobiecości (za wyjątkiem jej odmiany babcinej i maminej); rzucająca wyzwanie nieobecnemu ojcu i zarazem stanowiąca credo własnych ojcowskich aspiracji; książka-projekt i książka-obietnica; sól w oku i wylewka pod budowę; wznosząca się ponad rozrachunek towarzyski i dająca odczuć, na czym polega moralny wybór dokonany przez jej autora. W tym sensie jest „Boiduda” ważną częścią zborowego portretu pokawałkowanego pokolenia, do którego i ja należę — i które staram się zrozumieć.” – blog Michała Oleszczyka, krytyka filmowego związanego z „Tygodnikiem Powszechnym” i dwutygodnik.com

Przeczytaj też: Stefan Sękowski – recenzja na Rebelya.pl

Zostań członkiem Klubu Wydawnictwa Fronda:

Wyrażam zgodę na przetwarzanie mojego adresu e-mail zgodnie z regulaminem.

email marketing powered by FreshMail