fbpx

Recenzje

Autor: Sylwia Blady
Kolejna porcja mistrzowskich felietonów Chestertona trafia do polskich czytelników w bardzo odpowiednim czasie. Po pierwsze, teksty apologety katolicyzmu idealnie wpisują się w Rok Wiary, a po drugie, o samym pisarzu znów zrobiło się głośno, gdyż niedawno został ogłoszony kandydatem na ołtarze. Czy trzeba więcej powodów, by sięgnąć po tę pozycję?

Zbiór felietonów Dla sprawy G.K. Chestertona odpowiada na zaciekłe ataki przeciwników Kościoła. Wydawać by się mogło, że teksty publikowane w prasie niemal sto lat temu nie mają w sobie krzty aktualności. Nic bardziej mylnego. Dziwnym trafem są niesłychanie bieżące. Wystarczy w miejsca angielskobrzmiących nazwisk, które dziś mało nam mówią, wstawić nazwiska postaci z polskich mediów. Okaże się, o paradoksie, że wojujący z tą staroświecką instytucją założoną ponad dwa tysiące lat temu, nie uczą się na błędach swoich poprzedników. A szkoda, bo tezy i pseudodogmaty, które obecnie podejmują, już dawno ktoś zanegował.

Chesterton na początku XX wieku otwarcie krytykuje modne idee postmodernizmu, tym samym świadomie stając po stronie „ciemnogrodu”, za jaki już wtedy uważano Kościół rzymskokatolicki. W protestanckiej Anglii, gdzie żył i tworzył autor Przygód księdza Browna, musiał być uznawany za niebywałej klasy dziwaka. Tylko czy wariatów stać na tak logiczny i precyzyjny wywód, jaki nieustannie towarzyszył tekstom Chestertona?

Pisarz prowadził polemikę z wieloma znakomitymi postaciami ówczesnej elity, posługując się stylem, którego trudno szukać w dzisiejszej prasie. Z humorem angielskiego dżentelmena pobłażliwie wskazywał błędy w myśleniu przeciwników oraz z niezwykłą błyskotliwością udowadniał logikę własnych argumentów. Chesterton w inteligentny sposób wyśmiewał współczesne mu nowinkarstwo, wskazując na płytkość idei i brak konsekwencji w myśleniu wielkich wrogów Kościoła. W jednym z felietonów napisał: „Bywalcy świata, zwanego światem intelektualnym, dzielą się na dwie kategorie: na tych, którzy wielbią intelekt oraz na tych, którzy go używają”. Choć sam pisarz był entuzjastycznie nastawiony do świata, to nie szczędził mu krytycznego oglądu. Gdy trzeba było, bez ogródek mówił o kimś: idiota.

Dla sprawy to Chesterton w najlepszej formie. Duchowej i literackiej. Mistrz konkluzji nie bał się najtrudniejszych tematów, ciągle prostował mocno przekrzywiony obraz Kościoła katolickiego, dokładając do niego najszlachetniejsze ozdoby. Mocnymi kontrargumentami i dowcipem upominał tych, którzy domagali się wprowadzenia nowego (nie)porządku świata. W zbiorze Dla sprawy znajdują się felietony m.in. będące odpowiedzią na pomysły zniesienia instytucji rodziny, walkę z Kościołem czy komercjalizację świąt Bożego Narodzenia.

Uczciwie zachęcam.

Źródło: BOSKO.PL

Zostań członkiem Klubu Wydawnictwa Fronda:

Wyrażam zgodę na przetwarzanie mojego adresu e-mail zgodnie z regulaminem.

email marketing powered by FreshMail