fbpx

Recenzje

Autor: Zbigniew Jasina
Zwierciadło Świętego Mikołaja

ŚWIĘTY Mikołaj narozrabiał. Pierwsze nakłady pewnej książki (kilkadziesiąt tysięcy egzemplarzy) zniknęły z księgarń i znalazły się… pod choinkami w polskich domach. Z tego żartu narodził się tegoroczny świąteczny bestseller: „Resortowe dzieci. Media”, autorstwa Doroty Kani, Jerzego Targalskiego i Macieja Marosza.

Jak wiadomo, książki, które trafiają do nas w formie prezentu, nie zawsze są uważnie czytane. Z tą jest podobnie, a wielu deklaruje, że jeszcze nie czytało albo nie zamierza czytać, a nawet „nie tknie tego”… Po czym następuje często najciekawsze, taki fenomen Kubusia Puchatka: im bardziej ktoś nie czytał (albo nie zamierza czytać, etc.), tym mocniejsze wygłasza o publikacji sądy. Debata jest gorąca, chociaż toczy się głównie w mediach prawicowych albo na internetowych forach dyskusyjnych, bo główny nurt wyniośle milczy.

Bohaterowie książki, czyli istotna część medialnego gwiazdozbioru, są ponad. Tylko Tomasz Lis nie wytrzymał i skomentował rzecz z właściwym sobie wdziękiem: „Skala nienawiści przepotworna! Duch Jedwabnego wciąż żywy!” Z kolei Jacek Żakowski zaparł się przyjaciół, z którymi występuje na okładce, a jest tam m.in. jego były szef (Adam Michnik) i obecny (Jerzy Baczyński). Domaga się, aby wydawca (Fronda) spowodował zasłonięcie jego (Żakowskiego) twarzy, bo ani on, ani jego rodzina nie mieli nic wspólnego ze służbami PRL.

Anonimowi obrońcy „bohaterów” używają różnych argumentów. Oto głos pewnego blogera: „Czego oczekują entuzjaści książki? Że rodzice nie będą starać się ułatwiać startu życiowego swoim dzieciom? Trudno się dziwić, że wśród prawników jest tak mało dzieci fryzjerów, a wśród dziennikarzy dzieci kucharek.” Ten mi zaimponował żelazną logiką – prawdziwy realista, na pewno sobie w życiu radzi.

Myślę, że w tej dyskusji jeszcze wiele się o sobie dowiemy. I z wypowiedzi, i z milczenia. Bo jeśli ta książka jest żartem, to z kategorii tych poważnych, którymi słynął nasz stary Stańczyk, zmuszających do zadumy. Święty Mikołaj, a raczej autorzy „Resortowych dzieci”, postawili przed nami zwierciadło, abyśmy się mogli w nim przejrzeć.

Źródło: Kurier Szczeciński

Zostań członkiem Klubu Wydawnictwa Fronda:

Wyrażam zgodę na przetwarzanie mojego adresu e-mail zgodnie z regulaminem.

email marketing powered by FreshMail