fbpx

Recenzje

Autor dotyka bardzo trudnej i bolesnej tematyki ludobójstwa na wschodnich terenach II Rzeczpospolitej Polskiej, określanych jako Kresy, w czasie II Wojny Światowej. W zasadzie każdy kto zetknął się z z pracami Władysława i Ewy Siemaszko sięgnie również po ten zbiór opowiadań.

Jest to wstrząsająca relacja osoby której dzieciństwo zostało skradzione wraz z zabitą rodziną, przyjaciółmi , znajomymi. Nie jest to na pewno literatura ku pokrzepieniu serc, ani żaden rozrachunek, tylko swoiste memento. Przypomnienie okropieństw, okrucieństw które maiły miejsce nie tak dawno i nie całkiem daleko od miejsc gdzie teraz żyjemy, po to abyśmy pamiętali o zamordowanych. Jest to także przestroga, aby nigdy więcej takie potworności się nie wydarzyły. Jak pisze Autor: „Lepiej więc wiedzieć, co się zdarzyło na Kresach, niż nie wiedzieć i czekać z założonymi rękami, aż tragedia się znowu powtórzy”.

Z posłowia: ” Moja pamięć, wyobraźnia i emocje rozwijały się i kształtowały w atmosferze wojny, gwałtu i straszliwych mordów. Od wczesnych lat dziecinnych wsłuchiwałem się w głosy które mówiły o strachu, bólu i cierpieniu. Mieszkałem na wsi w województwie tarnopolskim, gdzie działy się dantejskie sceny Mordy ukraińskich nacjonalistów, płonące wsie, gwałty i najokrutniejsze zbrodnie dokonywały się na niewinnych ludziach na moich oczach. Odczułem je szczególnie boleśnie, kiedy zostali zamordowani moi najbliżsi: dziadek, zarąbany siekierami, ciotka brutalnie zamęczona na śmierć, kuzyn Stanisław, spalony żywcem i wielu innych krewnych. Żyłem w strachu wieczornych zwierzeń i niezliczonych opowieści przy zapalonej lampie. W domu zbierała się Rada Starszych, dziadkowie, wujowie, ciotki, kuzyni i radzili co robić dalej. Już wiedzieliśmy, że Wołyń spłynął krwią. Nie znaliśmy jeszcze tylko pełnych liczb (…) dzisiaj wiemy na pewno, że na Wołyniu Ukraińcy wymordowali ok. 60 tysięcy Polaków. A na całych Kresach co najmniej 200 tysięcy.

Mordowali też swoich, którzy ich nie słuchali. Albo pomagali polskim sąsiadom. Ofiarami padali także Ormianie, Czesi, Rosjanie, Cyganie, ukryci po lasach Żydzi. Świadkowie przywoływali mrożące krew w Żyłach sceny. A ja plątałem się między nogami dorosłych i nasłuchiwałem, coraz bardziej przerażony, słysząc opowieści o tym jak banderowcy żywcem wrzucają ludzi do studni, jak dzieci spalają w piecach, jak przywiązują mężczyzn do drzew i ćwiczą celne uderzenia siekierą, odcinając głowy, piłami tnąc ciało, odrąbując ręce i nogi. Moja wyobraźnia napełniała się demonami zła, moje uczucia były poranione, a ja pogrążony w smutku i strachu.

Powoli zamieniałem się z pogodnego, radosnego dziecka w wystraszone zwierzę, które kryje się w ciemnościach i cichutko pojękuje pod łóżkiem, skryte wśród pajęczyn. (…) A przecież nigdy do tamtego czasu się nie jąkałem, niczego się nie bałem. Teraz zaś płakałem ze zdławionym gardłem. Płakałem głośno i płakałem w sobie, po cichu. Coraz częściej płakałem w sobie. By nikt nie słyszał. Był to szloch wewnątrz mnie, w w głębi, głuchy i pełen bólu.”

Źródło: DOBRONI.PL

Strach
Twitter Facebook Pinterest Email

Już od: 1900 Cena detal.: 34,00

Kup teraz »

Zostań członkiem Klubu Wydawnictwa Fronda:

Wyrażam zgodę na przetwarzanie mojego adresu e-mail zgodnie z regulaminem.

email marketing powered by FreshMail