fbpx

Recenzje

WOLĘ GO ZAPROSIĆ DO ŚRODKA
Oto stoi facet w kościele, a w ręku ma plan świątyni, na którym strzałkami zaznaczono wszystkie możliwe wyjścia ewakuacyjne z budynku. Na mapie zaś napis: „Witaj w kościele! Możesz opuścić to miejsce każdymi z zaznaczonych drzwi, jeśli nie zgadzasz się z którąkolwiek z naszych nauk”.

Zdarzało się Wam dyskutować z nieprzejednanym ateistą, może tylko z wierzącym-niepraktykującym? Może obawialiście się takiej rozmowy z powodu braku argumentów? Przeżyłam takie rozmowy (i słowo „przeżyłam” nie jest tu bez znaczenia), czasami dezerterowałam, bo moja wiara i wiedza religijna nie wystarczyły.

A oto mamy świetny podręcznik, „pomocnik towarzyski” – jak nazywa go Autor – który w sposób rzetelny i spokojny daje wskazówki do tego typu rozmów. Tematy: od oczywistości, że Boga nikt nie widział, przez problem zła w świecie, boskość Jezusa, problem Trójcy Świętej, po co Kościół, moralność, aborcja, in vitro itd., czyli wszelkie problemy współcześnie poruszane w rozmowach prywatnych i przestrzeni publicznej.

Dlaczego twierdzę, że „pomocnik” jest świetny? Otóż autor pisze w sposób zrozumiały, zajmujący, wręcz dowcipny. Wiara i zagadnienia religijne poddane są osądowi rozumu i, jak sam Autor pisze, właściwy stosunek rozumu do wiary pozwala zachować dobrą proporcję: „bez popadania w szaleństwo fideizmu czy racjonalizmu. Po prostu warto pozostać normalnym”. Chcę podkreślić, że argumenty zawarte w książce poparte są doskonale dobranymi odnośnikami z literatury przedmiotu. Po każdym rozdziale wskazane są dodatkowe lektury, a na końcu książki obfita bibliografia. Dodatkowym atutem „Katolickiego pomocnika towarzyskiego” jest jego forma nawiązująca do popularnej formy bloga – przejrzyście ułożone wyróżniki tematów, tagi.
Czy książka ta ma służyć pojedynkowaniu się z ateistą? W trakcie pojedynku można zranić, a nawet zabić. Chyba nie o to chodzi autorowi, skoro pisze, iż drzwi ewakuacyjne z wyżej przytoczonej anegdoty, równie dobrze mogą służyć wejściu. „Więc zamiast marudzić […] wolę go za-prosić środka”.

Warto przeczytać tę książkę, warto ją mieć zawsze po ręką, właśnie dlatego, by zapraszać tych, co dzisiaj nie wierzą. Może dzięki rozmowie z nami, rozmowie wspartej bogatą treścią książki Sławomira Zatwardnic-kiego, zapali się w nich światełko wiary?

Źródło: Cultura Christiana.

Zostań członkiem Klubu Wydawnictwa Fronda:

Wyrażam zgodę na przetwarzanie mojego adresu e-mail zgodnie z regulaminem.

email marketing powered by FreshMail